Ostatni weekend przed świętami był bardzo pracowity. Obfitował w (zupełnie) różne imprezy – od góralskiego szaleństwa na podwarszawskim rancho, po klubowy event w jednym z najmodniejszych miejsc w Warszawie.

Piątkowe Christmas Party w ludowym klimacie była to impreza uświetniona występem kapeli muzyków i tancerzy spod samiuśkich Tatr.
Stylizowany lokal, hostessy w strojach ludowych, swojskie jedzenie z pieczonymi oscypkami włącznie,  „góralskie” prezenty dla każdego Gościa –  wszystko to złożyło się na niezapomnianą zabawę!
I choć impreza odbyła się pod Warszawą, zagraniczni Goście pokochali „nasze”polskie góry, jedzenie i napitki, a zabawa trwała do białego rana.

Niedzielna impreza w klubie również obfitowała w atrakcje, tyle, że nieco w innym klimacie….. Bitwa na solówki najprawdziwszych B-boyów z tancerkami, taniec brzucha i strefa sziszy, specjalny pokaz pokaz pole dance (i nie tylko…), taneczna scenografia oraz barmańskie show to to tylko niektóre z atrakcji wieczoru.
Nie mogło również zabraknąć Gwiazdy wieczoru! Tym razem zaprosiliśmy scenicznego demona  Lou Bega, który dał fantastyczne show razem z tancerkami, wciągając wszystkich Gości do wspólnej zabawy.
Reszta pozostaję naszą „pikantną” tajemnicą…

Opublikowano w Strona główna.